Ponad tysiąc osób podpisało się pod apelem Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt do prezydenta Jacka Majchrowskiego o wprowadzenie całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek po ulicach Krakowa. Dziękujemy i liczymy na dalsze wsparcie! Pełna lista sygnatariuszy apelu została złożona w Urzędzie Miasta wczoraj, a wraz z nią m.in. kilkanaście filmów, nakręconych przez działaczy KSOZ, które przedstawiają przypadki bezkarnego łamania dotychczasowych przepisów związanych z pracą koni na Rynku Głównym. Tymczasem z pisma do Agnieszki Wypych, przewodniczącej Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, wystosowanego z upoważnienia prezydenta przez sekretarza miasta Pawła Stańczyka wynika, że prezydent dostrzega zgłoszony problem, ale na obecnym etapie całkowitego zakazu wykorzystywania wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek po ulicach Krakowa wprowadzać nie zamierza. My też zdania nie zmienimy, zwłaszcza, że dotychczasowe przepisy nie chronią skutecznie bezpieczeństwa i zdrowia koni, które narażone są na udrękę w oparach smogu, natężonym ruchu ulicznym i największych upałach. Konie pracują nawet w temperaturach znacznie przekraczających regulaminowy poziom 28 stopni na wyznaczonym, zacienionym termometrze w Sukiennicach, gdyż pewne ograniczenia w tym zakresie obowiązują tylko między godziną 13 a 17, podczas gdy latem znacznie wyższe temperatury panują często od rana do późnego wieczora. Na dodatek perfidia tych iluzorycznych obostrzeń polega na tym, że konie nie pracują w cieniu, ale w skwarze sięgającym nawet 40 stopni, a nawet tak fikcyjne wymogi bywają lekceważone w praktyce. Dlatego naszym celem jest wprowadzenie całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek po ulicach Krakowa i sprawy tej nie odpuścimy.

http://www.tvn24.pl/krakow,50/dorozki-na-rynku-to-skaza-na-wizerunku-krakowa-urzad-odpowiada,768507.html