Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt wystosowało w poniedziałek (10.06.2019) apel do ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego Zbigniewa Ziobry o objęcie nadzorem i przyśpieszenie śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego przez urzędników Urzędu Miasta Krakowa, a także znęcania się nad końmi dorożkarskimi poprzez zmuszanie ich do pracy nawet w największe upały, które zagrażają ich życiu i zdrowiu.

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie morderczej eksploatacji koni dorożkarskich, w temperaturach sięgających 50 stopni C. nasze Stowarzyszenie złożyło już 7 sierpnia ubiegłego roku, a w uzasadnieniu stwierdziliśmy m.in., że taka sytuacja grozi zasłabnięciami i udarami, a dzieje się tak przy pełnej aprobacie władz miasta z urzędującym prezydentem na czele.

Niestety od czasu wszczęcia śledztwa minęło już sporo czasu i chociaż prokuratura podejmuje pewne czynności i przesłuchuje kolejnych świadków, to jego końca nie widać. Tymczasem sposób traktowania koni dorożkarskich jest skazą na wizerunku miasta i nic się nie zmieniło. Wystarczy wyjść na rozgrzany jak patelnia Rynek i pobliskie uliczki, żeby zobaczyć, że sytuacja z zeszłego roku się powtarza, a kolejne fale upałów napawają nas obawą o życie i zdrowie tych biednych zwierząt. Dlatego właściwie każdy dzień zwłoki zwiększa ryzyko tragedii i stąd nasz apel o nadzór i przyśpieszenie śledztwa.

Przypomnijmy, że na wniosek KSOZ Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście Zachód wszczęła śledztwo w sprawie: „I. niedopełnienia obowiązków w okresie od dnia 21 czerwca 2018 r. do dnia 23 września 2018 r. w Krakowie przez funkcjonariuszy publicznych – urzędników Urzędu Miasta Krakowa poprzez zaniechanie przeprowadzenia czynności mających na celu zapobieżenie narażeniu koni zaprzężonych do dorożek na niebezpieczeństwo dla ich życia i zdrowia, wynikające z wystawienia na działanie warunków atmosferycznych w postaci wysokich temperatur, czym działano na szkodę interesu publicznego, tj. o przestępstwo z art. 231 par. 1 k.k.; II. znęcania się nad końmi zaprzężonymi do dorożek w okresie od dnia 21 czerwca 2018 r. do dnia 23 września 2018 r. w Krakowie poprzez zmuszanie ich do całodziennej pracy i wystawianie na działanie warunków atmosferycznych w postaci wysokich temperatur podłoża i powietrza, które zagrażały ich zdrowiu i życiu, tj. o przestępstwo z art. 35 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt”.

Naszym zdaniem, dotychczasowe przepisy magistratu dotyczące tej kwestii, są kompletnym nieporozumieniem i jedynie sprzyjają dręczeniu koni dorożkarskich. Od lat są one bezkarnie zmuszane do wożenia turystów po Rynku i okolicach nawet w temperaturach sięgających 50 stopni C, ponieważ Urząd Miasta Krakowa w rzeczywistości nie wprowadził żadnych ograniczeń w tym zakresie. Iluzoryczne ograniczenia dotyczące jedynie korzystania z postoju na Rynku uzależniono natomiast od wskazań termometru, który urzędnicy powiesili na zacienionej ścianie Sukiennic, podczas gdy konie stoją w pełnym słońcu, gdzie temperatury są wyższe nawet o kilkanaście stopni. Trudno też uznać za wyraz dostatecznej ochrony np. zapisy mówiące o tym, że czas pracy koni nie może przekroczyć 12 godzin na dobę, tym bardziej, że nie zagwarantowano im żadnych przerw pomiędzy kolejnymi kursami, a zwierzęta te mogą być wykorzystywane nawet do godz. 1 w nocy.

Przypomnijmy, że śledztwem objęta jest także niedawna śmierć konia Pilsnera, który przewrócił się ciągnąc dorożkę na ul. Św. Jana praz upadek konia pod Wawelem, któremu z pomocą przyszli przypadkowi przechodnie, a zaalarmowana Straż Miejska nie wezwała nawet weterynarza, tylko oceniła stan zdrowia konia według własnego uznania. Prokuratura połączyła bowiem te sprawy do łącznego prowadzenia.

W poprzednich latach do śmiertelnych upadków koni dorożkarskich dochodziło natomiast m.in. na ul. Monte Cassino oraz na ul. Powstańców, gdzie woźnica chciał zmusić leżące zwierzę do dalszej jazdy, okładając je batem. I jak twierdzą działacze KSOZ, faktów tych nie są w stanie zatuszować nawet wyniki żenujących badań naukowych, które magistrat zleca prywatnym spółkom, a wykonują je np. osoby reprezentujące oficjalnie organizacje przewoźników konnych.

Przypomnijmy także, że docelowo Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, wskazując, że obok upałów zwierzęta te narażone są także na utratę zdrowia i życia z powodu smogu czy wypadków komunikacyjnych, a podobne zakazy wprowadzono w ostatnim czasie m.in. w Rzymie czy Barcelonie.