Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się natychmiastowego wprowadzenia całkowitego zakazu sprzedaży żywych ryb na miejskich targowiskach, w tym także karpi w nadchodzącym okresie świątecznym.

To wstyd dla naszego miasta, że w sytuacji, kiedy niemal wszystkie największe sieci sklepów spożywczych wycofały się już ze sprzedaży żywych karpi, na krakowskich targowiskach nadal ma miejsce w okresie świątecznym handel żywymi rybami. Wprawdzie karpie cierpią w milczeniu, ale ich system nerwowy jest podobny do tego, jaki mają psy czy koty. Tak samo odczuwają ból i przerażenie, tak samo zasługują też na humanitarne traktowanie. Dlatego należy jak najszybciej skończyć z tym okrucieństwem, dla którego nie ma żadnego usprawiedliwienia, a jego tradycje sięgają najwyżej wczesnego okresu PRL. Należy skończyć z tym tak samo szybko i zdecydowanie, jak zrobiły to inne miasta, np. Poznań.

Dlatego zwracamy się o zmianę uchwały nr XX/267/07 Rady Miasta Krakowa z dnia 12 września 2007 r. w sprawie regulaminów targowisk, w taki sposób, aby wprowadzała ona całkowity zakaz sprzedaży żywych ryb na terenie targowisk miejskich objętych ww. uchwałą. Mamy przy tym nadzieję, że Rada Miasta zajmie się tym zagadnieniem bez zbędnej zwłoki, tak aby krakowskie targowiska nie zamieniły się ponownie w nadchodzącym okresie świątecznym i nigdy więcej w miejsca kaźni dla ryb.

Agnieszka Wypych
Prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt

https://glos24.pl/ryby-tez-czuja-tymczasem-w-krakowie-zabija-sie-je-mlotkiem